top of page

La Gomera: Magiczna Wyspa w Sercu Oceanu

Tym razem podzielę się z moimi wrażeniami z niedawnej wyprawy na wyspę La Gomera. Ta niewielka, ale magiczna wyspa leży w sercu Oceanu Atlantyckiego i oferuje niezapomniane doświadczenia dla miłośników przyrody i kultury.


Przyroda w Oazie Spokoju

La Gomera jest prawdziwą oazą spokoju. Jej krajobraz jest urozmaicony od gór po plaże i lasy mgliste. Podczas mojej wyprawy miałam okazję podziwiać majestatyczne góry, które zdają się sięgać nieba, oraz wspaniałe,zazwyczaj mgliste lasy w których cisza jest prawdziwym luksusem i które tym razem z powodu zbliżającej się Calimy ukazały swą całą urodę bez słynnej mgły. Spacerując szlakami, można spotkać endemiczne gatunki roślin i ptaków, co sprawia, że to doświadczenie jest jeszcze bardziej wyjątkowe.

Na La Gomerze  występuje prawie 900 gatunków roślin, w tym 50 rodzimych dla wyspy, co znacznie przewyższa resztę archipelagu pod względem różnorodności roślin. 

Na szczegolna uwagę zasługuje Park Narodowy Garajonay, który stanowi jeden z czterech kanaryjskich parków narodowych wraz z El Teide, La Caldera de Taburiente i Timanfaya. 

Posiada największą powierzchnię lasu wawrzynowego na Wyspach Kanaryjskich. Zajmuje 3948 hektarów i jest domem dla jednego z najważniejszych autochtonicznych lasów, jakie dzisiaj istnieją, i daje nam obraz tego, jak wyglądała południowa Europa i północna Afryka w epoce trzeciorzędu. Jest autentycznym żywym reliktem Archipelagu Makaronezyjskiego.

La Gomera powstała około 12 milionów lat temu, kiedy z dna morskiego wyłoniły się ogromne bloki skorupy oceanicznej.

 Pofałdowany płaskowyż zajmujący dużą część parku jest ściśle powiązany z erozją wód, która na przestrzeni lat utworzyła szeroką sieć wąwozów, wśród których wyróżniają się płaskowyże Vallehermoso, Hermigua czy spektakularna Valle.

Historia i Kultura Guanczów

Reprezentacja Aborygenów Gomero według Leonarda Torrianieg.


Wizyta na La Gomerze to również podróż w czasie do czasów Guanczów, rdzennej ludności wyspy przed przybyciem Hiszpanów. Ich wpływ na kulturę wyspy jest nadal widoczny w tradycjach, muzyce i sztuce. Odwiedziłam wiele miejsc historycznych, w tym święte miejsca i wioski, w których historia witała mnie otwartymi ramionami.


Do dziś naukowcy nie mogą dojść do porozumienia co do tego, skąd pochodzili pierwotni mieszkańcy La Gomery. Jednego możemy być pewni: Fenicjanie, wywodzący się z dzisiejszego Kadyksu, byli odważnymi żeglarzami, którzy eksplorowali Ocean Atlantycki w latach 1100-800 p.n.e. i najprawdopodobniej to oni odkryli wszystkie wyspy Wysp Kanaryjskich. Ci pierwsi odkrywcy znaleźli poszukiwaną roślinę, porost storczykowaty, i zabrali ją ze sobą do domu. Ich głównym towarem stała się fioletowa substancja, którą można było pozyskać z rośliny. Od 5000 roku p.n.e. na La Gomerze przybyli pierwsi osadnicy. Nie jest jasne, czy pochodzili z północnoafrykańskich plemion Berlan, czy też byli częścią kultury megalitycznej. Nie wiadomo też, czy osada była częścią konkretnej migracji.

Zakłada się, że starożytni Kanaryjczycy na La Gomerze nie mieli kontaktu ani z Afryką, ani z sąsiednimi wyspami. Ci spokojni ludzie żyli w kulturze epoki kamienia. Byli to głównie rolnicy i pasterze, którzy utrzymywali się także z rybołówstwa. Struktura społeczna starożytnych Kanaryjczyków, oparta na zasadzie równości, jest postrzegana jako wysoce rozwinięta.

Kiedy w XV wieku na La Gomerę przybyli Hiszpanie, wyspa została podzielona na cztery regiony plemienne. Najważniejszym filarem ich kultury była naturalna religia pierwotnych mieszkańców, na którą składały się elementy kosmiczne i ziemskie (gwiazdy, deszcz, rośliny, zwierzęta, góry itp.), a także wiara w dobro i zło.

Aspekt religijny wpływał na życie społeczne, polityczne i gospodarcze. Do dziś kultowe miejsca na górze stołowej La Fortaleza, a także najwyższej górze na wyspie, Garajonay, są oznaką kultury pierwotnych mieszkańców wyspy.


Położenie geograficzne La Gomery, podobnie jak wszystkich Wysp Kanaryjskich, było znane już bardzo wcześnie. Matematyk i geograf Ptolemeusz ustalił dokładne położenie La Gomery pomiędzy 85 a 160 rokiem naszej ery. W późniejszym okresie na wyspę wiecznej wiosny opadł całun europejskiego zapomnienia. Przez setki lat wyspa błogości pozostawała w Europie zapomniana, aż do końca XII wieku, kiedy to marynarze i kupcy zaczęli szukać nowych rynków zbytu dla rozwoju. Umożliwiła to ulepszona technologia żeglarska, od tego momentu nastąpiła inwazja na wyspy, zniewalanie wyspiarzy i przejmowanie zasobów naturalnych wyspy.


Podbój La Gomery przez Hiszpanię rozpoczął się w 1404 roku, po przyłączeniu Lanzarote i Fuertaventury do Korony Hiszpańskiej przez normańskiego arystokratę Jeana de Bethencourt.

Wspierany przez króla katalońskiego Bethencourt działał pod przykrywką chrześcijańskiego misjonarza, jednak jego prawdziwe zainteresowania miały charakter ekonomiczny. W 1404 roku Bethencourt próbował najechać La Gomerę, ale nie udało mu się to z powodu zaciekłego oporu tubylców. W późniejszym ataku udało się podporządkować sobie dwa z czterech plemion.


Władza hiszpańska zmieniała się wielokrotnie, aż do momentu w którym w roku 1447 Hernan de Peraza wraz z piękną Beatriz de Bobadilla rozpoczął okrutne rządy La Gomerą.


Wieża twierdzy Torre del Conde została zbudowana w San Sebastian jako schronienie. Dwa pozostałe plemiona stawiały opór reżimowi i zostały ostatecznie pokonane dopiero w 1488 roku w wyniku zasadzki Alonso Fernandeza de Lugo, zdobywcy Teneryfy i La Palmy.


Starożytna Kultura Powoli Zanika


Po podboju wielu wyspiarzy zostało sprzedanych na kontynent hiszpański jako niewolnicy lub przesiedlonych w obrębie archipelagu, aby zapobiec powstaniom.

Pozostali Benahorowie pogodzili się z życiem pod rządami zdobywców.

Wkrótce zaczęli mówić językiem najeźdźców a ich własny język zanikł. Dziś pozostało tylko kilka pamiątek po starożytnym języku, w nazwach miejscowości takich jak Tijarafe.


Cukier Wino i barwnik


Trzcina cukrowa i wino były najważniejszymi towarami eksportowymi La Gomery aż do XVI wieku. Po kryzysie gospodarczym w 1852 roku Wyspy Kanaryjskie zostały uznane za strefę wolnego handlu, a gospodarce nadano nowe akcenty. Duże znaczenie miala produkcja Koszenily, inaczej kwasu karminowego, czerwonego barwnika naturalnego(E120) uzyskiwanego ze zmielonych i wysuszonych czerwców kaktusowych. Te spokrewnione z mszycami owady żerują na kaktusach z rodzaju opuncji. Z zewnątrz czerwce otaczają się białą woskową substancją, chroniąca przed utratą wilgoci. Wnętrze ciała mają czerwone, ze względu na kwas karminowy, który wykorzystują do odstraszania drapieżników. Jednak gdy wkrótce potem wynaleziono barwniki syntetyczne nastąpiło załamanie produkcji koszenili. Z tych też powodów pod koniec XIX wieku nastąpiła druga fala emigracji. Wielu próbowało szczęścia na Kubie i w Wenezueli.


Droga do Wspólnoty Europejskiej


Kiedy Franco zmarł w 1975 r., król Juan Carlos wprowadził w Hiszpanii demokrację. Po raz pierwszy Kanaryjczycy mieli szansę wybrać samorząd regionalny. W 1982 roku Kanary uzyskały status autonomiczny, podzielony na prowincje Gran Canaria i Teneryfa, do których należy La Gomera.

Kiedy Hiszpania przystąpiła do WE, Wyspy Kanaryjskie otrzymały specjalny status z gwarancją handlową na banany, która wygasła w połowie lat 90-tych. Rząd wyspy koncentruje się obecnie na gałęziach turystyki branżowej, rolnictwie i rybołówstwie.


Smak La Gomery


Nie można opuścić La Gomery bez spróbowania lokalnych przysmaków. Kuchnia wyspy oferuje wyjątkowe dania, takie jak "papas arrugadas" (gotowane ziemniaki w skórce) z pikantnym sosem "mojo," czy świeże owoce morza. Restauracje i tawerny serwują autentyczne smaki La Gomery, które po części planuję przenieść na rodzimy grunt.


Spotkania z Lokalną Społecznością



Podczas mojej wyprawy miałam również okazję poznać lokalną społeczność i słuchać opowieści o życiu na wyspie. Przyjazne i serdeczne podejście mieszkańców sprawiło, że czułam się jak w domu. Zwłaszcza pokaz języka gwizdanego Silbo Gomero zrobił na mnie duże wrażenie. Używany przez mieszkańców Gomery umożliwiał wymianę wiadomości na odległość do 5 kilometrów. Silbo Gomero to skomplikowany język do nauki, a jego techniki gwizdania wymagają fizycznej precyzji i siły części ciała używanych do wytworzenia języka, którego można się nauczyć jedynie poprzez praktykę. Silbo Gomero posługuje się językiem, wargami i dłońmi, co znacznie różni się od konwencjonalnego języka, który wykorzystuje jamę ustną do łączenia i kontrastowania kilku częstotliwości akustycznych. W ramach ciekawostki dzieci wciąż nauczane są tego języka w szkole.


Podsumowując, La Gomera to miejsce, które urzeka nie tylko swoją przyrodą, ale także bogatą historią i gościnnością mieszkańców. To idealne miejsce dla tych, którzy pragną oderwać się od zgiełku codziennego życia i zanurzyć się w spokoju i pięknie natury. Polecam każdemu, kto poszukuje magicznego miejsca na swojej mapie podróży.

🏞️🌅🌿


Komentarze


bottom of page